O mnie

ewafoto

Cześć, Mam na imię Ewa. Moja przygoda ze zdrowszym odżywianiem, zaczęła się już kilka lat temu. Na początku starałam się rezygnować z kolorowych jogurtów, gotowego jedzenia i słodyczy. Jednak nadal pozwalałam sobie na zbyt wiele. Jako, że zawsze dużo czytałam o zdrowym odżywianiu, wiedziałam że, aby zmienić nawyki potrzebny jest czas. Przecież nie da się z dnia na dzień przejść na zdrową dietę, dlatego wolę mówić o zmianie nawyków żywieniowych. Powtarzałam sobie, że nawet jeśli zacznę od najmniejszych rzeczy, będzie to krok do przodu. Tak, więc małymi kroczkami szłam ku dobremu (zdrowszej wersji siebie).

W między czasie dowiedziałam się, że choruje na niedoczynność tarczycy Hashimoto. Początkowo nie przejęłam się tym, zaczęłam przyjmować tabletki, wyniki się poprawiły i tak jakby trochę o tym zapomniałam. Jednak włosy wypadały, zmęczenie doskwierało. Natknęłam się na ciekawy artykuł o chorobach autoimmunologicznych, do którym zalicza się Hashimoto. Dowiedziałam się, że ogromny wpływ na tę chorobę ma dieta bezglutenowa, bezmleczna i oczywiście bezcukrowa. Nie ukrywam, że trochę mnie zmroziło, chciałam odżywiać się zdrowo, ale żeby aż tak ?? Taka dieta jest bardzo rygorystyczna i na tamten moment myślałam, że właściwie nic nie będę mogła zjeść. Z czasem zrozumiałam, że wcale nie musi tak być. CZAS, CIERPLIWOŚĆ i KONSEKWENCJA pozwoliły mi się przekonać, że już na samym początku, kiedy zaczęłam eliminować poszczególne produkty, a na ich miejsce wprowadzać zdrowe, moje samopoczucie znacznie się poprawiało.

Później była upragniona ciąża a razem z nią cukrzyca ciążowa, która często idzie w parze przy Hashimoto. W tym przypadku cukry odstawiłam z dnia na dzień, mały motywator w brzuszku bardzo mi w tym pomógł, nie zastanawiałam się wtedy nad tym, że jak to będzie? Czy wytrzymam? Po prostu nie rozczulając się nad sobą zrezygnowałam z łakoci, białego pieczywa, białych makaronów i wszystkich zakazanych produktów, które podnosiły mi cukier. Bardzo starannie dobierałam składniki do diety, aby maleństwu niczego nie brakowało a mój cukier trzymał się w ryzach. Już po pierwszym tygodniu diety cukrzycowej schudłam kilogram, wtedy zrozumiałam jak ogromny wpływ na nasz organizm ma to co jemy. Kilka dni po szczęśliwym rozwiązaniu moja waga wróciła do tej z przed ciąży, która z biegiem czasu jeszcze poszła w dół. Zaczęłam jeszcze więcej czytać i interesować się dietą, zdrowym odżywianiem, bo uwaga! kontrolne badania cukrów nie wyszły zadowalająco. Mam wyniki w górnej granicy, wiec lekarze ostrzegają, abym trzymała rękę na pulsie i odżywiała się zdrowo. No cóż na początku trochę się przeraziłam, ale zaczęłam jeszcze bardziej dokładnie analizować to co jem oraz mierzyć cukry po każdym moim posiłku i zrozumiałam, że tak naprawdę wiele zmieniać nie musze, bo ja JUŻ odżywiam się zdrowo. Na obecną chwile jestem już prawie bezglutenowcem, słodycze zjadam tylko te, które sama przyrządzę, nabiał powoli również odstawiam. Wszystko to robię na spokojnie zgodnie z potrzebami mojego organizmu. Powoli przyzwyczajam się do nowych, tych dozwolonych mi smaków, które w końcu stają się dla mnie codziennością, jednocześnie eliminując te zakazane.

Dodam, że włosy przestały mi wypadać a moje samopoczucie jest znacznie lepsze, mam o wiele więcej energii, pomimo iż jako mama śpię znacznie krócej.

Pomysł o blogu właściwie przyszedł sam, wiem, że duża część z Was ma takie przypadłości jak ja, albo po prostu chciałaby jeść zdrowiej, czuć się lepiej. Mam nadzieję, że zainspiruję Was do sporządzania posiłków w zdrowszej wersji. Na początek wystarczy zmienić nawyki zakupowe. Nie kupuj na pamięć. Kup inne zdrowsze produkty a później już samo poleci. Będę Wam w tym pomagać, wrzucając przepisy, które królują u mnie w domu. Zapraszam 🙂 acha dodam, że strasznie „wkręciłam się” w gotowanie, sprawia mi to bardzo dużo radości 🙂